Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Jakbyś wiedział to jaja są wtedy kiedy facet się podnieci. :D Jaja to jądra, a penis to penis :D 

Mi to nie przeszkadza nawet może sobie pomalować włosy na jaki kolor chce bo jak mu się to podoba to czemu nie. :D 

Odnośnik do komentarza
https://pochylnia.pl/topic/118433-108-pytanie-dnia/#findComment-516094
Udostępnij na innych stronach

Czapka spoko bo sam czasami noszę, nie nie jestem skatem :) co do husty i różowych koszulek. Chusty są dla kobiet A różowa koszulka bardziej ma znaczenie "uu ale jestem zajebisty, wszystkie typiarki moje".

Powiem krótko, nie nawidzę pedałów.! Może i od razu polecą oskarżenia mało tolerancyjny jesteś itp. A ja odpowiem, zapraszam do mnie do Berlina, zabiorę Was na przejażdżkę sbanem lub metrem. Parę stacji się przejedziemy i jak zobaczycie tych ludzi, trans pedałów chodzących na każdym kroku to zmienicie od razu zdanie. Jak facet z zarostem, ze sztucznymi cyckami w krótkiej spodnicy moze chodzic po ulicy. To jest choroba i nie wstydzę się tego powiedzieć. Cieszę że w Polsce jest mniejsza tolerancja na takie wytwory. Ja Polak nie chciałbym takiego społeczeństwa u siebie w kraju. Hitler chciał zachować "Czystą rasę". Teraz to na pewno w grobie się przewraca, ma to swoją rasę chodzących pedałów.

Dziękuje i pozdrawiam ;)

@Madziaa<3 są wakacje wybierz się na week do Berlina pozwiedzać, chyba że masz bliżej do Monachium. Gwarantuje Ci że po powrocie zmienisz zdanie i zaczniesz doceniać prawdziwych mężczyzn. :) te społeczeństwo to strachy, wytwór nie wiem kogo. Powiecie to tylko koszulka itp. W Niemczech zapewnie też się od tego zaczynało :) ale żeby nie było to samo z kobietami. W Polsce owszem są przepiękne kobiety i nie mówię tutaj o "laskach glonojadach" tylko o normalnych polskich kobietach. Niemki są obrzydliwe i tu nie że względu o urodę. Tylko o popierdoloną modę, stylizacje itp. Ubiór, fryzury, kolczyki w nosie jak świnie i nie chodzi mi o te małe kuleczki na które jest moda u nas :) całkiem inne społeczeństwo. W Polsce miło popatrzeć na zakochanych normalnych ludzi chodzących po ulicach a w Niemczech ? Na twarzy zarost A na klacie 'biust' :)

Odnośnik do komentarza
https://pochylnia.pl/topic/118433-108-pytanie-dnia/#findComment-516095
Udostępnij na innych stronach

Mam takie same zdanie co @Tojalolek. W czapce też ja chodzę, najbardziej z daszkiem bo nie mogę długo na słońcu bez niej siedzieć bo od razu głowa mnie boli, ale żeby chodzić z różowych ubraniach? Czy tylko ja bym nie mógł się w to ubrać?

Odnośnik do komentarza
https://pochylnia.pl/topic/118433-108-pytanie-dnia/#findComment-516104
Udostępnij na innych stronach

Osobiście jestem dość tolerancyjny na różnego rodzaje ubrań, które wybierają panowie. Sam mam kilka różowych ubrań, gdyż wyglądam w nich dobrze. Więc raczej nie przeszkadzają mi tego typu ubrania :D

Odnośnik do komentarza
https://pochylnia.pl/topic/118433-108-pytanie-dnia/#findComment-516106
Udostępnij na innych stronach

To zależy jaki odcień różu i jaka część garderoby. Może to wyglądać komicznie lub całkiem normalnie. Żyje w kraju gdzie jest duża  tolerancja i mój wzrok nieco przywykl do różnych "kreacji". Oczywiście od czasu do czasu jest po prostu zdziwienie ale nie śmieje się z tego powodu komuś prosto w twarz chyba że jest to ktoś znajomy.  Ja osobiście nie noszę różowych ani czerwonych ciuchów bo mi się ten kolor nie podoba żeby w nim chodzić. 

Chust za wiele nie widuje u facetów, czapki sporadycznie, ale tutaj zależy jaka, czy taka z daszkiem czy taka co się w zimie nosi. Nigdy nie zrozumiem ludzi którzy potrafią w tych drugich chodzić jak jest ciepło. Oczywiście sa przypadki różne I ktoś nosi bo musi ale żeby nosić to dla "stylu" to dla mnie głupota. 

A poza tym to jest temat bardziej dla dziewczyn więc oczekuje podobnego pytania w drugą stronę to z większą przyjemnością można udzielić odpowiedzi ;)

Odnośnik do komentarza
https://pochylnia.pl/topic/118433-108-pytanie-dnia/#findComment-516118
Udostępnij na innych stronach

Ja mam w nosie co kto nosi oraz mam w nosie to, co ktoś ma do powiedzenia na temat mojego ubioru. Jeżeli ktoś ubiera daną rzecz, przykładowo w kolorze różowym, to znaczy, że ta osoba czuje się w niej dobrze. Sam noszę dla przykładu arafatkę zamiast szalika, gdy jest na dworze jest nieodpowiednia pogoda, ale zarazem nie jest tak zimno by szal był wymagany

Odnośnik do komentarza
https://pochylnia.pl/topic/118433-108-pytanie-dnia/#findComment-516134
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...